poniedziałek, 12 września 2011

Cebularze - z braku laku i pomimo braku maku

Ona przyznaje od razu, a i On wie to dobrze: cebularze, choć domowe w Ich wydaniu to nie do końca cebularze. Wszystko przez brak maku, maku brak. 
Zbyt on często zdaniem okolicznych sklepikarzy trafiał w kompot niczym gruszka niż do zgłodniałego cebularza brzuszka. W ten sposób stał się towarem deficytowym. Nie znaczy to jednak, że cebularza zrobić nie można!


Co tu dużo ukrywać - cebularz to dobra chrupajka do piwka. Taka przekorna chrupajka, bo nic pod zębami nie chrupie. Tu siekacze zanurzają się w puszystym - ale nie za grubym cieście niczym On po pracowitym dniu w poduszce.

Do wykonania cebularzy potrzebujemy sprawdzone ciasto na pizzę. Na sześć cebularzy starczy nam jego trzecia część, ale kto powiedział, że tylko tyle cebularzy mamy wciągnąć?;)

Niezbędna będzie też cebulka albo dwie. Posiekaną przysmażymy na maśle z solą i pieprzem, po czym gotową wyłożymy na spłaszczonym placuszku z ciasta. O tak: 



Bułeczki piec się będą jakieś 15 min na wysmarowanej olejem blasze. Do przyrumienienia:


Najlepiej zasmakują posypane gruboziarnistą solą. I z piwkiem z bzowym sokiem. Mniam!


Przepis bierze udział w akcji


3 komentarze:

  1. bez maku też na pewno pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze smakowicie!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję! Za nic już byśmy nie sięgnęli po sklepowe;)

    OdpowiedzUsuń

Ona i On dziękują za Twój apetyt na komentarz i życzą smacznego!