Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 maja 2013

Chłodnik - szybka botwinka na upały

Spacery na rynek kończą się dla Niej i dla Niego kolejnymi wiosennymi smakami. Na Jego i Jej stole nie może więc zabraknąć i botwinki, którą Ona migiem zamienia w chłodnik - idealny na upały.

Gdy Ona pierwszy raz zrobiła tę zupę - sama do smaku nie była jeszcze przekonana. On od razu zakochał się w jej różowym kolorze i łagodnym choć dobrze doprawionym smaku.W tym sezonie chłodnik wcinali już parę razy. Czas na kolejny!

Składniki
1 pęczek botwinki
2 ogórki gruntowe
600 ml kefiru
2 ząbki czosnku
sól
pieprz
2 jaja
koperek

Ona umytą botwinkę kroi drobno i wrzuca do garnka. Zalewa wodą, aż ta zakryje warzywo. Dodaje sól i gotuje ok. kwadransa. Dodaje przeciśnięty przez praskę czosnek, starte ogórki i pieprz. Do tak przygotowanej botwinki dodaje przygotowany przez Niego domowy kefir i miesza.



Zupę odstawia do lodówki. Podaje Ją z jajkiem i koperkiem.



Przepis bierze udział w akcji:

środa, 16 stycznia 2013

Kremowa zupa chrzanowa

On lubi ostry chrzan i zupy. Zupy lubi też Ona, szczególnie ostatnio te kremowe - nie ma co ukrywać, także dlatego, że są łatwe i szybkie w przygotowaniu i najczęściej też ładnie się prezentują.

Korzeń chrzanu przeleżał jednak dość długo, nim Ona zabrała się za ten obiad. Ale warto było czekać.

Składniki
ok. 10-centymetrowy, niezbyt gruby korzeń chrzanu
5 średnich ziemniaków
1 cebula
2 ząbki czosnku
1/2 bulionu
1/2 szklanki śmietany kremówki
1/4 szklanki wody
masło
sól
pieprz
gałka muszkatołowa

Ona poszatkowaną cebulę i pokrojony w płatki czosnek wrzuciła na rozpuszczone masło. Dorzuciła pokrojone w plastry ziemniaki i podsmażyła. Zalała częścią bulionu i poddusiła. Dosypała starty chrzan i dolała resztę bulionu oraz wodę. Doprawiła solą, pieprzem i startą gałką.

Gdy warzywa zmiękły, całość przetarła blenderem. Na koniec dodała ubitą (ale nie na sztywno) śmietanę i wymieszała z zupą.


Dla Niej obiad miał odpowiedni - lekko ostry smak i idealną, kremową konsystencję. I On był zadowolony.

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Czy owsianka może być smaczna?

Owsianka - glajdowata papka podawana na koloniach, zimna mleczna zupa, która na starcie przegrywała z kukurydzianymi płatkami z mlekiem, szara ciapa, która zniechęca do miłego początku dnia?

Cóż, Ona nie miała najlepszych wspomnień dotyczących owsianki. Do czasu, gdy Jej Mama zaczęła takową gotować. Była gęsta, smaczna i idealnie słodka. Poza tym stanowiła przemiły początek dnia z Mamą. Ona nie potrafiła tylko pojąć, jak Rodzicielce poranna zupa smakować może w wersji na słono - tak, Jej Mama wsypywała do miski nieco soli i jadła z apetytem.

Ona postanowiła przypomnieć sobie smak owsianki. Najpierw w samotności, później z Nim. Stanęło na tym, że gotowała Ją trzy razy z rzędu. Tak i Jemu zasmakowała, choć wspomnień ani miłych, ani niemiłych z mleczną zupą nie miał.
 


Składniki
1 szklanka płatków owsianych
nieco ponad 1 szklanka wody
1/3 szklanki mleka
1,5 łyżeczki cukru
dżem wiśniowy

Ona do rondla wsypała płatki, zalała je wodą, dodała cukier i gotowała przez kilka minut. Paćkę mieszała, by nie przywarła do dna, po czym dodała mleko i jeszcze chwilę gotowała.

Całość wylała na talerze i kawałek stołu (Ona dałaby sobie rękę uciąć, że wyglądał na głodny..).


Jej zupa zasmakowała z odrobiną wiśniowego dżemu.


Ona i On zgodnie przyznali, że gdyby mieli jakiś świeży owoc na podorędziu, pewnie by go dorzucili. Dobrze sprawdziłby się też zapewne cynamon i nieco rodzynek. Ale przetestować nie zdążyli - owsiankę zjedli.

niedziela, 23 grudnia 2012

Szybkie przepisy na Święta

Ona i On nieźle się w tym roku urządzili. Niewiele przygotowują na świąteczną wieczerzę. Właściwie tylko imieninowe ciacho dla Niego. Ale coś niecoś już w ostatnim okresie zrobić spróbowali. Wszystko jak lubią - nie szczególnie pracochłonne. Na pewno zdążycie jeszcze zrobić sami.

Na początek niech będzie ekspresowa zupa grzybowa,


chyba że w Waszych domach wygrywa barszcz.


Nagotujcie trochę kapusty z grzybami - jest banalnie prosta, a przyda się jako podstawa do paru potraw.


Możecie dorzucić ją do klasycznych wigilijnych pierogów,


do kulebiaka,

 

albo do pieczonych drożdżowych pierożków z kapustą i grzybami.


A może zrobicie z nich smaczne krokiety? Ponoć goszczą w niektórych domach na Wigilię.


Nie zapomnijcie o pierniku, szczególnie, jeśli przepis jest tak mało kłopotliwy jak ten:


Korzenne zapachy przyniesie Wam też marchewkowe ciasto ze smacznym kremem.



Jemu i Jej zapach pomarańczy i mandarynek przywodzi na myśl i nozdrza Boże Narodzenie chyba nawet mocniej niż korzenne przyprawy. Jeśli u Was jest podobnie, przygotujcie szybkie pomarańczowe babeczki.


Przepadacie za orzechowymi smakami? Upieczcie cynamonowo-orzechowe muffinki.


A jeśli macie już do nich podstawowe ciasto, zmodyfikujcie dodatki - czekoladowe muffiny na świątecznym stole ucieszą każdego.


Bo wiadomo, że czekolada, choć może w niekoniecznie tradycyjnych wypiekach, musi pojawić się w czasie Bożego Narodzenia. Na co więc stawiacie? Wilgotne, mocne brownies,


truflowy tort czekoladowy,


czy popękane czekoladowe ciasteczka?


Pozostając w temacie czekolady - może zaskoczycie gości własnymi pralinkami? Wystarczy roztopiona czekolada i pomysł na wnętrze. Czekoladki z malinami


czy może z kokosem?


Z drobnych przyjemności, które warto sobie zaserwować pozostają cantucci z migdałami


albo cantucci z orzechami, rodzynkami i cytrynową nutką. Nieco włoskiego powiewu w polskich domach.



A jeśli - jak On świętujecie jeszcze imieniny, skuście się na tort - niech będzie czeski, zwany Stefanką - miodowy przekładaniec z grysikiem.


Na szybko przygotujecie kawowo-karmelowy likier, który świetnie sprawdzi się do bożonarodzeniowej kawy.


A jeśli jeszcze nie zlaliście do butelek, karafek czy wreszcie - kieliszków, domowych nalewek - to ostatni gwizdek. U Niej i u Niego króluje tradycyjna pigwówka.



Ona i On czują to w kościach - to będą pyszne Święta!

środa, 19 grudnia 2012

Ogórkowa - Ona gotuje, choć nie lubi; On zajada ze smakiem

Chwilowa przerwa w kapuściano-grzybowych postach! Czas na ogórkową.
To zupa, za którą Ona nigdy nie przepadała. Co ciekawe - obok szczawiowej - jedna z Jego ulubionych kwaskowatych zup.

Ona zagryzała ją w dzieciństwie... naleśnikami z dżemem, On ustawiał się po kolejne dokładki. Ona wreszcie postanowiła sprawić Mu przyjemność i ugotować ogórkową. Jak wypadła?


Składniki
1/2 litra rosołu lub warzywnego bulionu
3 ziemniaki
3 marchwie
3 ogórki kiszone
2 łyżki śmietany 18%
sól
pieprz
woda

Ona ziemniaki i marchew obrała i pokroiła w drobną kostkę. Ugotowała je w osolonej wodzie.
Bulion podgrzała, dodała do niego starte ogórki i ugotowane warzywa oraz 1/2 szklanki wody. Doprawiła do smaku i podgotowała. Na koniec zabieliła śmietaną. Nawet nie sądziła, że zabierze Jej to tylko chwilę. A efekt?


On był.. zachwycony! Dolewkę zachomikował na kolejny dzień.


Przepis bierze udział w akcji:

piątek, 7 grudnia 2012

Ekspresowa zupa grzybowa

Ona postanowiła wykorzystać zapas kapusty i grzybów, przygotowując pierogi i kulebiak. Ciasto drożdżowe na kulebiak właśnie wyrasta, a tymczasem Ona postanowiła wykorzystać aromatyczny wywar z suszonych grzybów, by przygotować ekspresową zupę grzybową.
Tym razem bez wywaru mięsnego czy warzywnego bulionu, a jedynie z kostką rosołową - czasem i tak można się wspomóc, szczególnie, gdy efekt zadowala.


Składniki
garść suszonych grzybów
2 szklaki wody
1/2 kostki rosołowej
2 łyżki śmietany 18%
sól
pieprz

Ona wszystko robiła na szybko, zamiast więc namoczyć grzyby na noc, zalała je wrzątkiem.


Odcedziła, wodę przelała jeszcze zapobiegawczo przez sitko i w niej przez ok. 20 minut gotowała grzyby z dodatkiem soli - do miękkości.

Gdy te były gotowe, wyjęła i do kapusty na kulebiaka dodała. Do wywaru wrzuciła 1/2 kostki rosołowej, nieco pieprzu i zagotowała. Na koniec zabieliła śmietaną. O, i cała filozofia - chwila, a już pachnie lasem i obiad gotowy.


Przepis bierze udział w akcji:
  Wonderful dream!

czwartek, 22 listopada 2012

Domowa jarzynowa

Gdy Ona była mała, nie wiedziała, którą zupę woli bardziej: pomidorową z ryżem czy może jarzynową. Obu mogła jeść trzy dokładki za jednym posiedzeniem - aż zobaczyła dno garnka.

I choćby najlepiej się starała, żadna z tych zup w Jej wykonaniu nie będzie lepsza, niż u Jej Babci i Mamy - to jest po prostu TEN smak - wcinanej spokojnie zupy przegryzanej kromką chleba lub z polowaniem na utopione w niej mięsko czy parówkę (rzadko udawało jej się, przekrawając w głębokim talerzu łyżką parówkę nie zachlapać stołu;)). Ale Ona robi czasem podchody i gotuje jarzynówkę - to PRAWIE to;)

Składniki
2 litry bulionu
4 ziemniaki
3 marchwie
2 pietruszki
1/2 selera
1/2 brokuła

Podstawą jest dobry rosół - może być na jarzynach, może być na mięsie - jak kto woli. Ona do ciepłego bulionu dorzuca pokrojone przez Niego na Jej specjalne zamówienie bardzo drobno marchewki, pietruszki, seler i podzielony na różyczki brokuł. Całość gotują, aż warzywa zmiękną (pilnują, by nie doprowadzić do wrzenia).




I tyle filozofii. A i kombinacji wiele, bo można - jak Jej Babcia - dorzucić zieloną fasolkę szparagową lub kalafior, można - jak Jej Mama - zrezygnować z takiego nakładu selera. Jak kto woli. Można - jak On - jeszcze ostro pieprzem sypnąć. Byle rozgrzało i było jak w domu.

Przepis bierze udział w akcji:

niedziela, 5 sierpnia 2012

Szybka zupa-krem z cukinii

Ona i On przerabiają cukinię na pyszne dodatki do makaronu (z pijanymi rodzynkami i bez), placuszki cukiniowe, leczo albo zapiekankę z mozzarellą. Przyszedł czas na kremową zupę. Idealną, gdy czasu na przygotowania mało, a i apetyt w czasie upałów nieco mniejszy.


Składniki
1,5 szklanki bulionu
1 duża cukinia
2 małe marchwie
1 cebula
2 ząbki czosnku
masło
sól
pieprz
grzanki

Ona cebulę poszatkowała i podsmażyła na maśle. Dodała przeciśnięty przez praskę czosnek, sól oraz pieprz. Cukinię i marchew obrała i pokroiła w kostkę, po czym dorzuciła na patelnię. Po paru minutach dolała podgrzany wcześniej bulion i gotowała do miękkości.

Całość przełożyła do blendera i zmiksowała na kremową zupę.


Podała z grzankami. Dla niego smak cukinii nie do rozpoznania, ale zamówił już kolejną porcję;)