sobota, 28 lipca 2012

Tylko dla pań: fallusowe smaczki

To wpis tylko dla dorosłych. Najlepiej przedstawicielek płci pięknej. Wpis z jajem albo dwoma.


Będzie o dużych, mniejszych, skrzywionych, słodkich, nieco przetrąconych, pochłanianych w całości i wykrzywiających miny pań, niedoskonałych, ale cieszących oko.

Ona, wybrała się wczoraj na szalony wieczór panieński. Przygotowania do niego zaczęła nie od mejkapu i przygotowania niebotycznych szpilek, a od formowania kruchych ciasteczek o znaczącym kształcie.


Składniki
35 dag mąki (+do podsypania)
17 dag margaryny
10 dag cukru
2 żółtka
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
1 mleczna czekolada

Ona składniki (za wyjątkiem czekolady) połączyła, a ciasto włożyła na pół godziny do lodówki. Po tym czasie On zadbał o ciepło domowego ogniska i rozpalił piekarnik, a Ona rozpoczęła wałkowanie i wykrawanie.

- Wyglądają niczym kostki - zawyrokowała Kumpela, do której Ona na szybko podrzuciła dokumentację zdjęciową.
- Zrób dla niej bardziej mięsiste - poradził On.

Ciacha Ona wrzuciła na aluminiowej folii do pieca na ok. 10 minut - aż się zarumieniły.


Gdy przestygły, pomalowała je roztopioną mleczną czekoladą.



Do takich ciastek trzeba mieć podejście. Dziewczyny nie zawiodły. Zęby - jak się okazało - też się przydały.




Jak widać, największym powodzeniem cieszyły się czarne;)


 

Ona zmyka za miedzę, by bohaterki zdjęć Jej nie dopadły. Ściska, całuje i - póki Jej czegoś nie urwą - gotuje;)

Przepis bierze udział w akcji:
Smakowite Prezenty

16 komentarzy:

  1. Oj chyba ten wpis będzie miał rekordową oglądalność;) A wczoraj pomyślałam o Was właśnie jako o fajnym blogu z dystansem, poczuciem humoru i fajnym, często pomysłowym jedzeniem :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciasteczka przepyszne ;-) Idealne dla przyszłej PANNY MŁODEJ ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci smakowały:)

      Usuń
  3. Zaraz, zaraz... a czyj to był wieczór??? JEJ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie, ale ten zbliża się wielkimi krokami:)

      Usuń
  4. a ja nawet bez czytania wiedziałam co tu się święci ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. NIE WIERZĘ, że to TU widzę!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugi blog raczej się do tego nie nadaje;)

      Usuń
  6. Ja jakiś dwa miesiące temu piekłam takie same ciastka! :) Aby nie namęczyć się przy wycinaniu, moja mama poświeciła swoją foremkę - grzybka. Poddałyśmy ją lekkiemu zniekształceniu i kształt był idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Co za smaczki!
    Oryginalne podejście do przedślubnego menu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy nieco oko przymknąć i robi się nie tylko smacznie ale i wesoło:) Serdeczności!

      Usuń
  8. Przyznam, że jak dla mnie to tandentne (a zdjęcia po prostu prostackie) i zawiodłam się, bo naprawdę lubię ten blog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam takiego, co skomentowałby po prostu: taka @#$% konwencja. I wyjątkowo bym się z nim zgodziła;)

      Usuń

Ona i On dziękują za Twój apetyt na komentarz i życzą smacznego!