I tak powstała pomidorówka - wersja letnia, prosta banalnie!
Składniki (na 2 kubki)
8 pomidorów lima
1/3 papryki pomarańczowej (bo jest)
2 ząbki czosnku
łyżka oleju
5 listków bazylii
sól, pieprz
woda - wedle uznania
Tym razem Ona i On tak naprawdę wiosenne porządku pod koniec lata w domu robią. A więc w kuchni są jedną nogą. Każdy jedną. Drugą w pokoju okno myjąc, firanki w kuchni piorąc, prasując, czyste zawieszając, podłogę szorując i kurze ścierając. Więc naprawdę czasu na długie przygotowania nie mają. Tu liczy się czas (dokładnie tak samo, jak codziennie po południu, gdy obiad szykuje On, wyglądając jej wygłodniałych posiłku powracających z pracy trzewi).
Ona kroi więc każdy z ząbków czosnku na... ach, niech będzie 8-10 kawałków. Pomidory kroi na 3-6 kawałków. W każdy z nich wkłada kawałeczek czosnku.
Wrzuca na gorący olej. Doprawia. Podsmaża.
Dorzuca pokrojoną w paski paprykę. Potem leci dalej sprzątać. Danie, które nie robi się samo, to słabe danie.
Ona wywiesza jeszcze pranie na piękne słońce, a pomidorki przerzuca na drugą stronę i nieco rozgniata. Ona leci jeszcze na balkon bazylię podlać i zerwać parę listków.
Paćkę zupy jeszcze nie przypominającej z patelni przelewa do blendera i miksuje.
Uznaje, że zupa krem jest zdecydowanie za gęsta i jako że nie planuje kroić jej nożem, a łyżką wcinać, dolewa do niej trochę wody.
Przelewa przez sitko do rondla i... podgrzewa już z pokrojoną bazylią tuż przed zjedzeniem. Czyli... jeszcze po odkurzeniu, umyciu balkonu, powieszeniu lampek choinkowych nad oknem w remizowym stylu - jak na wrzesień przystało;)
Ten przepis bierze udział w akcjach


Trzeba było jeszcze dorzucić zdjęcia z lampkami :D
OdpowiedzUsuńA pomidorówka z papryką i bazylią brzmi pysznie - trafia na listę Must Try :)
Lampki podrzucimy - u nas świetnie sprawdzają się nawet do świątecznych jajek. Żeby nie było - wielkanocnych;)
OdpowiedzUsuńZupa banalna - w przygotowaniu. On zdecydowanie woli wersję bez papryki z dużą ilością bazylii, ja paprykę dorzucam i... polecam:)