niedziela, 12 lutego 2012

Kaszka manna á la szarlotka

Ona już dawno przestała gotować weekendową kaszkę na śniadanie. Rondel za każdym razem czerniał przy przygotowaniach, co Ona uznała za wyjątkowo niepolityczne zachowanie sprzętu kuchennego i z powodu podejrzeń o dawanie forów jednej z ras, odpuściła. Robienie kaszki przejął On.
W okolicznościach braku smacznych owoców do dania, których wg Niego najlepszym owocowym sokiem nie udałoby się zastąpić, wprowadził znaczące zmiany. Koniec kaszki manny z owocami! Nadeszła era kaszki á la szarlotka.

 
Składniki (na 2 porcje)
nieco ponad 0,5  litra mleka
łyżeczka miodu/cukru
ok. 20 łyżek kaszki
1 jabłko
garść rodzynek
cynamon


On rodzynki namacza chwilę wcześniej w ciepłej wodzie, a jabłko ściera na tarce. Kaszkę gotuje na mleku z dodatkiem miodu - pod koniec gotowania dorzuca jabłko, rodzynki i miesza. Całość posypuje cynamonem.



A Ona? Ona w tym czasie dopija wiadro porannej kawy z mlekiem i leniwie się przeciąga, ale obserwuje, obserwuje - by Wam tu wszystko opisać:)

Przepis bierze udział w akcji:
Potrawy 
rozgrzewające

4 komentarze:

  1. Manna- marzenie;D Zrobię jutro na śniadanie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowna....zacznę nią poniedziałek!

    OdpowiedzUsuń
  3. I jak, udała się poniedziałkowa kaszka?:) Smakowicie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Ona i On dziękują za Twój apetyt na komentarz i życzą smacznego!