Ona i On po powrocie z długiego jesiennego spaceru robią tartę.
- Kojarzysz mi się z brokułami - wyznał Jej dziś On.
- Że taka pękata, zielona, czy lekko twardawa, gdy nie wymoczy się w wodzie? - pomyślała Ona.
Rzeczywiście, Ona oczarowała go kiedyś brokułami z lekkim koperkowo-czosnkowym sosem - patentem Jej mamy na lekką sałatkę.
Tak więc dziś w tarcie po prostu musiały wylądować brokuły.
Ale nim to... Ona zrobiła sałatkę. Też z zielonymi kwiatami. Banalnie prostą a niezwykle aromatyczną. Pierwsza próba - właśnie Ona i On skosztowali. Lekka i smaczna.
Składniki
brokuły
2 łyżki soku z cytryny
garść słonecznika
1 łyżka startego sera
2 łyżki soku z cytryny
1 łyżka miodu
łyżka oleju rzepakowego
sól, pieprz
Ona sałatkę robiła, przygotowując tak naprawdę tartę. Gotowane ok. 10 min. różyczki brokułów, które nie zmieściły się w tarcie pokroiła na 4 części. Uprażyła słonecznik, a On w szklance wymieszał składniki na sos: wycisnął sok z cytryny, dosypał sosu, pieprzu, oleju i miodu.
Ona starła odrobinę sera (przysmak prosto z Portugalii - o tym wkrótce). Polała brokuły, posypała słonecznikiem i serem.
Posmakowali. Resztę Ona zapakowała w pudełeczka - na jutro, na śniadanie do pracy. Teraz pędzi do tarty! On właśnie wyciąga ją z piekarnika. Cudownie pachnie w całym domu! Ona biegnie Jego uczucie odwzajemnić:)
Ten przepis bierze udział w akcji:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Ona i On dziękują za Twój apetyt na komentarz i życzą smacznego!